Przejdź do treści głównej

Hobbiton i Blue Spring

Hobbiton

Witamy w Hobbitonie

Bilety wejściowe na plan filmowy kupujemy przez internet. Na oficjalnej stronie można wybrać różne opcje wycieczek. Standardowe zwiedzanie Hobbitonu trwa 2 godziny i odbywa się w grupie kilkudziesięciu osób. Bilet wstępu kosztuje 79$ za osobę. Po zobaczeniu tej kwoty długo zastanawiamy się czy warto tam jechać. Niektóre opinie w internecie też nie były zbyt pochlebne – za dużo ludzi, kolejki itp. Ale ostatecznie postanawiamy zaryzykować. Ze względu na to, że chcemy mieć jak najlepsze światło i jednocześnie uniknąć tłumów wynikających z nachodzących na siebie kilku grup, decydujemy się na poranną grupę o godzinie 8:10.

Na miejscu ustawiamy się w kolejce i spokojnie czekamy na naszą turę. Grupa przed nami wyjeżdża 10 min wcześniej. Następna grupa 15 minut po nas. I tak cały dzień. Maszynka do zarabiania pieniędzy. 2500 osób dziennie. Po podliczeniu wychodzi z tego zawrotna suma. A nie wliczamy tu jeszcze dochodów z jedzenia, picia, czy pamiątek. One też mają zawrotne ceny.

Wsiadamy do autobusu i zostajemy powitani przez uśmiechniętą panią, która opowiada nam o naszej dzisiejszej wycieczce. W telewizorze leci filmik, na którym Peter Jackson i właściciel farmy, na której zbudowano plan filmowy, opowiadają o Hobbitonie. W międzyczasie obserwujemy krajobraz za oknem. Nic dziwnego, że wybrali właśnie to miejsce.

Panorama Hobbitonu Uprawą zajmują się ogrodnicy

Dojeżdżamy na miejsce i zaczynamy spacer. Całość robi niesamowite wrażenie. Naprawdę można poczuć się jak w filmie. Ilość detali jest niesamowita. Tu suszy się pranie, tam leżą naczynia, w jednym miejscu dym leci z komina. Jest strach na wróble. Są prawdziwe uprawy i ogrody. Wszystko takie zadbane. Miniaturowe domki są puste w środku, ale z zewnątrz wyglądają po prostu niesamowite. Do filmu zbudowano 39 domków. Na planie filmowym znajduje się też jedno sztuczne drzewo, którego historia powstania jest dość interesująca.

Jedyny otwarty domek w Hobbitonie Jeden z domków w Hobbitonie

Przy kręceniu Władcy Pierścieni posadzono na wzgórzu duże drzewo, które po zakończeniu zdjęć usunięto. Kiedy odtwarzano scenografię do Hobbita stworzono wyglądające tak samo sztuczne drzewo, na które naklejono tysiące liści tak, żeby wyglądało jak żywe.

Co do tłumów to na porannej grupie jeszcze nie jest tak źle. 2 razy doganiamy poprzednią grupę i czasem trzeba poczekać na zrobienie zdjęcia. Ale da się jeszcze robić szersze kadry bez ludzi. W przypadku kolejnych grup może to być już niemożliwe. Większym minusem jest czas. W 2 godziny zwiedzania trzeba wliczyć przejazd autobusem i pobyt w knajpie, gdzie dostajemy darmowy napój (imbirowe niealkoholowe piwo jest pyszne!). Zdjęcia robimy trzymając w jednym ręku kufel bo niestety nie ma wystarczającej ilości czasu, żeby nacieszyć się tym miejscem. Polecamy też zajrzeć do toalet, które również utrzymane są w klimacie filmu😊

Wszystkie domki Hobbitów mają okrągłe drzwi Dbałość o szczegóły jest niesamowita Wzgórze w Hobbitonie Warzywa i owoce są prawdziwe W Hobbitonie można tez zagrać w szachy Strach na wróble Pieczywo przy domku Hobbita Nowi lokatorzy :) Miniaturowe narzędzia Trasa prowadząca obok domków w Hobbitonie Zwiedzamy Hobbiton Jest tam kto? Domek w Hobbitonie Hobbiton - tablica ogłoszeń
Hobbiton - młyn wodny Staw w Hobbitonie Green Dragon Inn

Czy warto pojechać do Hobbitonu? Naszym zdaniem – zdecydowanie! Wizyta jest warta swojej ceny, tylko mogła by być nieco dłuższa:)

Blue Spring

Po południu odwiedzamy jeszcze Blue Springs. Jest to krótki, liniowy szlak prowadzący obok rzeki. Woda jest tu niesamowicie czysta. Pochodzi stąd 70% butelkowanej wody w Nowej Zelandii. Trasa jest bardzo przyjemna i widokowa. Nie trzeba pokonywać całości, można pokonać fragment i zwrócić. Po obu stronach szlaku znajdują się parkingi. My decydujemy się na zostawienie samochodu przy drodze Leslie Road. Okazuje się to być dobrym pomysłem, bo pierwsza część trasy jest ciekawsza.

Rzeka w Blue Spring I to się nazywa czysta woda :) Blue Spring

Powiązane posty

Powrót do góry strony